Test Lenovo G530
Lenovo IdeaPad G530 jest następcą serii N500 zaliczanej przez producenta do linii Value. Wskazuje to, że stworzono go z myślą o potrzebach mniej wymagających użytkowników, którzy poszukują dobrze funkcjonującego notebooka w przystępnej cenie. Jak można się dowiedzieć z niniejszej recenzji, jest on nieźle wyposażony, posiada wygodną klawiaturę a także charakteryzuje się wysoką kulturą pracy i dość długimi przebiegami na zasilaniu z akumulatora.
Obudowa
Pod względem wzornictwa notebook Lenovo G530 jest ciekawą kompilacją dwóch jakże różnych stylów. Producent nie mógł się zdecydować, który projekt będzie lepszy, i w celu zadowolenia użytkownika postanowił zrealizować na raz dwie linie w jednym laptopie.
Obudowa matrycy jest obła, cechuje się opływową sylwetką znaną z laptopów takich firm jak HP czy Toshiba. Delikatne linie na obudowie matrycy jeszcze bardziej skłaniają do porównania jej z produktami HP. Niestety, taka konstrukcja nie jest najlepszym rozwiązaniem. Wraz z elegancją smukłego projektu przychodzi również wątłość obudowy w tym jakże newralgicznym miejscu. Klapa ugina się pod naciskiem z lewego lub prawego rogu ekranu i chociaż nie jest to szczególnie niebezpieczne dla matrycy, to jednak budzi nostalgiczną tęsknotę za solidniejszymi pokrywami znanymi z starszych modeli firmy.
Kolejnym aspektem związanym z nowoczesnym wyglądem jest palcowanie się obudowy w całości a pokrywy ekranu w szczególności. Podstawowo producent wyposaża klapę w folię ochronną niwelującą ten efekt, ale po kilku tygodniach przenoszenia folię pewnie będzie trzeba zerwać i pojawi się realny problem regularnego czyszczenia obudowy.
Zgodnie z panującymi trendami zawiasy ekranu są nie najszersze i mogą sprawiać wrażenie wątłych. Klapa chodzi z bardzo właściwym oporem - nie za lekko i nie za mocno, co rokuje na jej długie i bezproblemowe działanie. Mankamentem znanym z nowej serii IdeaPad, którego nie udało się uniknąć, jest i w tym modelu ograniczenie kąta odchylenia ekranu.
W odmiennym stylu wykonana została platforma robocza notebooka. Tu mamy do czynienia z typowymi dla Lenovo sprawdzonymi solidnymi rozwiązaniami. Plastik pod rękami sprawia wrażenie bardzo solidnego; jest także przyjemny w dotyku. Ponadto bez odpowiedniego kąta patrzenia nie zobaczymy na nim odcisków palców. Sama konstrukcja podstawy jest solidnie spasowana. Trzymany z dowolny róg laptop nie ugina się, ani nie skrzypi. Elementy przylegają elegancko - tu dostajemy najlepsze rozwiązania, do jakich przyzwyczaiło nas Lenovo. Najprzyjemniejszą zaś niespodzianką jest fakt, że mimo solidnej i może dla niektórych topornej jednostki zasadniczej cała konstrukcja zachowuje lekkość.
Kontrolki rozmieszczono po lewej i prawej stronie laptopa. Dzięki odsunięciu ich od ekranu nie rozpraszają uwagi użytkownika, acz moim zdaniem mogły by być odrobinę mniejsze. Dobrym rozwiązaniem jest umiejscowienie panelu przycisków regulacji głośności w pobliżu matrycy i po prawej stronie. Nie rzucają się w oczy, nie przeszkadzają w trakcie pracy a nawet w nocy dają się łatwo znaleźć i błyskawicznie włączyć. W wyżej wspomnianym panelu producent dodał jeszcze jeden dodatkowy programowalny przycisk. Na tej samej wysokości po lewej stronie znajdziemy przycisk zasilania oraz szybkiego przywracania systemu.
Ogólnie rozmieszczenie portów zasługuje na pochwałę. Dzięki posiadaniu czterech portów USB rozdzielonych po dwa na każdą boczną ścianę laptopa zarówno osoby praworęczne jak i leworęczne będą zadowolone z ich rozłożenia. Jako praworęczny użytkownik mogę narzekać, że dwa orty USB z prawej strony leżą za blisko ręki, ale za to dwa po przeciwnej stronie doskonale nadrabiają braki. A prawostronne USB da się wykorzystać do podręcznego i krótkotrwałego podłączenia na przykład pendrive`a. Dość zabawnym akcentem jest złącze modemowe po prawej stronie przy samym brzegu krawędzi łączącej prawą i przednią ścianę. Będzie to bardzo utrudniać pracę osobom praworęcznym chcącym łączyć się z Internetem przez modem, ale przy dzisiejszej częstotliwości używania tego zabytku jest to raczej marginalna wada. Zawiodą się niestety użytkownicy eSATA i FireWire - laptop nie został wyposażony w te złącza.
Osprzęt
Klawiatura jest bardzo wygodna. Pisanie po niej to czysta przyjemność. Klawisze przypominają wielkością i kształtem te znane z klawiatur komputerów stacjonarnych. W stosunku do konkurencyjnych rozwiązań klawisze są większe i wygodniejsze. Wyjątek stanowią klawisze funkcyjne F1-F12 a także klawisze ESC, Insert, Delete, PG Up/Dn, PrtSC, Pause oraz strzałki. Te są jakby lekko pomniejszone, nie ma to jednakże wpływu na wygodę pracy.
To, czego mi zabrakło w tej klawiaturze, to blok numeryczny. Jednak może to i lepiej, bowiem w laptopach z ekranem 15-calowym dodatkowy blok często okupiony jest pomniejszeniem innych klawiszy, a co za tym idzie mniejszą wygodą pisania. Istotnym aspektem pisania, na który chciałbym zwrócić uwagę, to dźwięk kliku klawiatury - przy bardzo cichej pracy samego laptopa pisanie bywa słyszalne. Klawiatura jest doskonale dopasowana. Nie dostrzegłem żadnych ugięć, ani innych niedoróbek, które mogłyby zaburzać idealny odbiór tego urządzenia.
Wkomponowany kolorystycznie w obudowę touchpad jest równie elegancki, co i funkcjonalny. Idealnie przekłada ruch palca na poruszanie kursora po ekranie. Działaniu znajdującego się na prawej stronie gładzika scrollowi także nie mam nic do zarzucenia.
Minusem mogą być trochę głośne i twarde przyciski. Nie zakłócają one jednakże ogólnie pozytywnego ważenia związanego z pracą tego urządzenia. Dzięki twardości klawiszy nie ma obawy o ich przypadkowe wciśnięcie w trakcie pracy. Touchpad zastosowany w tym modelu został ponadto wyposażony w bajer w postaci diody LED, która sygnalizuje stan gładzika. Jeśli skorzystamy z kombinacji ALT+F8 i wyłączymy go, dioda zapali się na niebiesko. Jeśli gładzik jest aktywny, dioda pozostaje zgaszona.
Kamera. G530 wyposażono w gadżet wykorzystujący kamerę do identyfikacji użytkownika i bezpiecznego logowania do systemu. Jest to nietuzinkowe, ale i bardzo zawodne rozwiązanie. Przy zmianie oświetlenia system nie radzi sobie za dobrze z identyfikacją i potrafi utrudnić start. Po kilkukrotnym nieudanym logowaniu byłem zmuszony wyłączyć program rozpoznawania twarzy. Kamera działa z rozdzielczością 1,3 Mpx. Na plus dla producenta należy zaliczyć bardzo dobre oprogramowanie. Korzystanie z kamerki do robienia zdjęć, filmów tudzież do wideokonferencji jest bardzo przyjemne, a obsługa niezwykle prosta i wzbogacona eleganckim tłem. Jeśli miałbym jeszcze na coś zwrócić uwagę w przypadku kamery, to wskazałbym na brak jakiegoś ostrzeżenia o jej działaniu. Nie ma żadnej diody sygnalizacyjnej, ani żadnego przycisku aktywującego czy też dezaktywującego.
Obraz
Matryca AUO podświetlana diodami LED natychmiast przypadła mi do gustu. Ekran o wielkości 15,4 cala oraz rozdzielczości natywnej 1280x800 sprawdza się doskonale zarówno w pracy jak i w zastosowaniach multimedialnych. Dzięki rozdzielczości dobrze dopasowanej do wielkości nawet dłuższa praca jest komfortowa i nie powoduje zmęczenia oczu.
Ostrzejsze barwy, żywsze kolory, głębsza czerń, wysoka jasność to jeszcze nie wszystkie zalety tego ekranu. Dzięki użyciu diod LED matryca jest podświetlona bardzo równomiernie i próżno szukać na niej jakiś niedoświetlonych miejsc lub znanych ze zwykłych matryc smug u góry czy dołu ekranu.
Proporcje boków 16:10 należą do starszej generacji, ale właśnie dzięki takim ustawieniom mamy na ekranie odrobinę więcej przestrzeni roboczej w pionie. Będzie ona na pewno przydatna przy przeglądaniu internetu czy pracy z dokumentami.
Jak dotąd skupiłem się na zaletach wyświetlanego obrazu - teraz czas wspomnieć o jakichś wadach. Matryca wykonana została w najpopularniejszym dziś standardzie lustrzanym i obarczona jest niedoskonałością znaną z tego rodzaju ekranów - przy dużej mocy promieniowania słonecznego refleksy mogą stać się uciążliwe mimo podświetlania diodami LED.
W porównaniu do notebooków wysokobudżetowych, do których jestem mocno przyzwyczajony, nie zachwyciły mnie kąty widzenia. Chociaż wydają mi się lepsze niż te znane z Compala JHL90, to jednak przy całej masie zalet matrycy spodziewałbym się odrobinkę lepszych kątów zwłaszcza w płaszczyźnie pionowej.
Osiągi
W recenzowanym egzemplarzu zainstalowano procesor Intela T4200 należący do rodziny Pentium Dual-Core. Procesor jest taktowany zegarem 2 GHz i posiada 1 MB pamięci podręcznej drugiego poziomu (L2C). Jest to najmocniejszy fabrycznie montowany procesor w tym modelu. I chociaż nie zalicza się do największych mocarzy to jest wystarczająco szybki dla większości zastosowań biurowych, domowych czy biznesowych. A w przypadku braku obciążenia pozwala na długie przerwy w pracy układu chłodzenia.
Zintegrowany układ graficzny Intel Graphics Media Accelerator X4500 ma niewielki pobór energii, czym przyczynia się do wydłużenia pracy na jednym ładowaniu akumulatora. Nie wymaga także zbyt aktywnego chłodzenia, dzięki czemu wentylator dość często zostaje w stanie spoczynku. Co ciekawe, wynik 3DMarka06 przekroczył 800 pkt. i skłonił mnie do zainstalowania kilku starszych gier. Muszę powiedzieć, że Warcraft 3 okazał się całkiem grywalną pozycją. Choć ze względu na zintegrowaną grafikę Lenovo G530 w żadnym przypadku nie można polecić dla gracza, to jednak jest w stanie zapewnić on rozrywkę fanom starszych pozycji.
Za powierzchnię magazynową odpowiedzialny jest dysk twardy firmy Western Digital o pojemności 320 GB. Należy on do serii Blue i jak każdy jej przedstawiciel został wyposażony w talerze kręcące się z prędkością 5400 obr/min. Mój ulubiony test kopiowania pliku 700 MB z partycji na partycję przeszedł w czasie 15 sekund, co jest dosyć dobrym wynikiem.
PCMark 05 Standard | 3973 pkt. | |
Pomoc |
Wpływ na otoczenie
Hałas
To, co naprawdę urzeka w tym laptopie, to niemal absolutna cisza. Przy uruchomieniu komputer nie startuje wentylatora i jeśli nie postawimy przed nim bardziej wymagających zadań, pierwszego włączenia wiatraczka możemy spodziewać się dopiero po kilkunastu a w chłodniejszych pomieszczeniach nawet po kilkudziesięciu minutach.
W przypadku wykonywania prostych czynności wentylator włącza się niezwykle rzadko i pracuje bardzo krótko, po czym nastaje kolejny długi okres błogosławionej ciszy. Także przy obciążeniu wentylator pracuje dosyć cicho i jeśli tylko jest to możliwe wyłącza się, gdy spełni swoje zadanie.
Gdyby nie napęd optyczny, najgłośniejszą częścią był by dysk twardy, który jak każdy WD potrafi sobie bezwstydnie zachrobotać od czasu do czasu. Wracając do napędu - jest to średnio głośny napęd. Choć ogólna cisza laptopa może potęgować wrażenie głośności jego pracy, to jednak daleko mu do poziomu hałasu, jaki potrafią osiągnąć napędy znane z notebooków MSI z wyższej półki.
Ciepło
Procesor osiąga temperatury w okolicach 40°C. Podobne wartości występują w przypadku dysku twardego. Są to najgorętsze części laptopa. Wątpię, by w najgorętszym miejscu obudowy temperatura przekraczała 38°C, a do temperatury, przy której mogłaby poparzyć, jest naprawdę daleko. Komputer ten można bez problemu trzymać na kolanach.
Dłuższy test obciążeniowy nie wykazał znacznego zwiększenia temperatur, choć w okolicach wylotu układu chłodzenia plastik stał się minimalnie cieplejszy, a procesor osiągnął przez krótką chwilę 50° C. Subtelne ciepło po dłuższej pracy można odczuć na górze obudowy, w miejscu oparcia lewej ręki. Poniżej umiejscowiony jest dysk twardy. Ciepło to jednakże jest bardzo delikatne (w moim subiektywnym odczuciu temperatura nie przekracza 37 może 38° C).
Głośniki
Lenovo G530 został wyposażony w dwa głośniki. Dźwięk jest dość głośny jak na laptop, acz brakuje mu głębi. Do zastosowań, dla których zostały przewidziane głośniki, są one w zupełności wystarczające. Spiszą się podczas firmowej prezentacji w niewielkim pomieszczeniu, spełnią swoje zadanie podczas oglądania filmu czy konferencji internetowej. Jednakże w celu uzyskania głębi głosu warto zaopatrzyć się w zewnętrzny zestaw grający.
Wydajność akumulatora
Podświetlenie matrycy diodami LED i rezygnacja z wydajnej karty graficznej zaowocowały bardzo dobrymi przebiegami na jednym ładowaniu.
Przy schemacie zasilania ustawionym na "oszczędzanie energii" laptop wytrzymał równe 4 godziny pracy. Trzeba tu zaznaczyć, że mimo mocnego obniżenia jasności ekranu obraz był bardzo czytelny, a praca z dokumentami czy przeglądanie Internetu nie powodowały zmęczenia. Przy schemacie zasilania ustawionym na "wysoka wydajność" podczas gry w Warcrafta III akumulator wytrzymał ponad godzinę i czterdzieści minut przy maksymalnym rozświetleniu matrycy.
Ciekawostką związana z akumulatorem jest proces jego produkcji. Ogniwa są produkowane w Japonii, a następnie przewożone do Chin, gdzie składa się je w gotową baterię.
Podsumowanie
W przypadku Lenovo G530 za niewielkie pieniądze dostajemy laptop solidnie zbudowany, dobrze spasowany, wykonany z materiałów niezłej jakości, który dzięki dualistycznemu wzornictwu przypadnie do gustu większości estetów. Lekka konstrukcja i długie przebiegi na baterii zadowolą właścicieli prowadzących mobilny tryb życia. Wygodna klawiatura, niezłe rozmieszczenie portów i precyzyjny touchpad zapewnią wysoki komfort pracy. Cichy układ chłodzenia i dobra matryca na pewno przyczynią się do większej satysfakcji w chwilach relaksu. A w celu zaoszczędzenia sobie nerwów i pełnej radości z użytkowania maszyny radzę na początku odinstalować program do rozpoznawania twarzy.
Aktualne ceny Lenovo G530